Coś z humorem

anegdoty

***

Kiedyś, podczas wizytacji jednej z podhalańskich parafii przejęta z wrażenia gaździna
pomyliła przygotowany tekst powitania kardynała Karola Wojtyły i zamiast zatytułować go
„nojdostojniejsym”, powiedziała: Witojcie nom nojpszystojniejsy księze kardynale. On zaś spojrzał
na nią z filuternym błyskiem w oku i odparł:
– Nooo, coś w tym jest.

***

Komentowanie jest wyłączone